Blog > Komentarze do wpisu
chałka Pani Matki
 

No i pada, jak miało padać to nie padało, a teraz pada. Nic to nie szkodzi, co prawda w życie, którego wegetacja się kończy chwastom w to graj, ale nic to, kukurydza rośnie, ziemniaczki takoż. Nic jeno we Dworze siedzieć a nalewki spijać. Zacząłem je kupażować i klarować. Niejaki Hieronim, co to za wyrocznię wśród nalewkowców robi, spróbował mojej trzyletniej wiśniówki na bieszczadzkiej tarninie, pomlaszczył i dla równowagi wyciągnął swoją smorodinową listkówkę, stwierdzając - Twoja też dobra! No jak Mistrz chwali to klaruję węgierkówkę na wiśniach. Też dobra będzie. Pani Matka zaś kunsztem się wykazała piekąc chałkę, w warkocz zręcznie ją zaplatając. Przepis prosty niezwykle więc go cytuję - jedno kilo mąki, może być wrocławska, 10 deko masła, 10 deko cukru pudru, trzy jaja, u mnie jedno gęsie, 10 deko drożdży i 3/4 litra pełnego mleka, do tego bakalie - rodzynki sułtańskie, suszona żurawina, 10 deko zmielonych orzechów laskowych. Mleko trzeba rozgrzać do ciepłości czyli trochę powyżej 36 stopni, wtedy dodać drożdży, rozpuścić cukier puder, gdy zaczną pracować powoli wlewać wraz z żółtkiem na mąkę i wyrabiać, dodać łyżeczkę soli, potem bakalie, gdy ciasto zacznie od ręki odstawać przykryć ściereczką i na godzinę w cieple odstawić dla wyrośnięcia. Po czasu upływie znowu zagnieść by napowietrzyć i dodać ubite mocno białko. Ciasto ukulać i upleść w warkocze. Z tej ilości Pani Matce zawsze dwie wychodzą.Potem żółtkiem dla połysku posmarować i idą do pieca rozgrzanego na 180 stopni i tam siedzą przez prawie czterdzieści minut.

 

U nas ta która na górze zawsze ciemniejsza dla tych co mocniej wypieczone lubią, dolna lekkim jeno rumieńcem pała. Gdy posmarowane moim masełkiem, które świeżo zrobiłem,

 

a jeszcze z powidłami co to resztuchna mi została znika jako błysk słoneczny. Będzie nam na zdrowie.

sobota, 02 lipca 2011, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2011/07/02 20:14:53
oj, pyszna
-
2011/07/02 20:45:41
skubnęłabym choć odrobinę!
-
2011/07/02 20:49:40
od poniedziałku przechodzę na dietę, ale dzisiaj !
-
2011/07/02 20:52:04
piękne sztuki!
-
2011/07/02 21:54:44
A mnie znów na noc apetyt robisz:-)
-
2011/07/02 23:25:14
W czasie deszczu dzieci się nudzą... i robią chałkę :D
-
2011/07/03 17:54:04
Zakazana pychota :-)
-
2011/07/03 18:07:52
Oj cudowna! Uwielbiam chałki! Pysznie wygląda :)
Pozdrawiam.
-
2011/07/05 12:50:34
Rzeczywiście prawdziwy KUNSZT .Wyglądają cudznie
-
2011/07/05 21:02:35
I to masełeczko!
-
2011/07/05 22:03:10
Mamamarzynia, własnoręcznie wyciskane!
-
2011/07/06 08:56:58
Chałeczka ekstra. Od razu głodna się zrobiłam. Chyba pora na śniadanko.
U mnie tez pada i pada....
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl