Blog > Komentarze do wpisu
przyjęcie u córci
 

Przyjemnie jest gdy człeka od czasu do czasu przyjmą i dobrze zrobione jedzonko pod nos podstawią, potem statory zniosą i o nic troszczyć się nie każą. W ostatnim czasie kolejne, ale nie za duże lecie obchodził ojciec mojego wnuka,

 

no i córcia kryjąc wszelkie szczegóły przed wszystkimi przyjęcie wydać postanowiła. Rzuciła na szale wszystkie swoje umiejętności i doświadczenia, a przecież jeszcze nie ma ich za dużych i popłynęła na głęboką wodę. Najpierw przekąseczka - śledzik w dwóch rodzajach, jasny i czerwony, zaciągnięty papryką, skrojony w wąskie paseczki, zawinięty w zręczne koreczki. Przypomniał mi teraz szerzej nieznane moskaliki w octowej zalewie. Tak mi przekąska smakowała, żem zgromadził wstydliwie w serwetkę zawijając, niezłą kolekcję wykałaczek. Potem był szampan i gromkie sto lat dla dziarskiego płetwonurka, taki bowiem jego zawód, zupa krem delikatny i maślany z wielu warzyw dobrze przetartych.

 

Clou programu był długo oczekiwany indyk.

 

Tu strach był największy, przecie ptaka tego łatwo przesuszyć i w niesmaczny wiór zamienić. Nic z tych rzeczy, córcia pilnowała go na przemian i tak samo troskliwie jak wnuka, polewała sosem co pod niego ściekł, nie odkrywałą, przyprawiła jak się należy ingrediencji nie nadużywając. Wyszedł piękny, kruchuteńki i soczysty nad wyraz, wiem bom sam go kroił. Przyjęcie zakończył tort sprawiony przez matkę jubilata.

 

Wszystkie renomowane cukiernie mogą się przy nim schować! Jeśliście z okolic Poznania jedźcie do Chyb, szukajcie domu sołtysa, tę funkcję bowiem pełni, pytajcie o Ewę, piecze na zamówienie. Była to leciuchna biszkoptowa chmurka, przełożona, potem przykryta różnymi kremami, w ustach wszystko to się rozpływało, kubeczki smaku wprawiając w pełną orgię. Oczy ciągle chciały ale kałdun tak pełny, że ruszać się było trudno. Córuś, możesz stać przy kuchni, wstydu nie przyniesiesz, dostarczysz zaś doznań o które w dzisiejszym czasie coraz trudniej.

piątek, 07 października 2011, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
2011/10/07 11:38:39
Potwierdzam. Pychotki
-
2011/10/07 11:41:05
Oj, pyszna to uczta być musiała.
Sto lat dla Jubilata
-
2011/10/07 15:29:29
Jak to mówią niedaleko padło jabłko od jabłoni, to i talenta ukryte drzemią w u Córci. Tradycja zostanie podtrzymana :-)
Tort wyglądał okazale i pysznie.
-
2011/10/07 22:59:19
Świetna impreza! Sto lat dla Jubilata!:))
A jaki słodki Maluszek!
Pozdrawiam:)
-
2011/10/10 23:42:48
Aż ręce się same wyrywają do tych wszystkich pyszności a z oskomy kiszki marsza grać zaczęły !!
Najlepsze życzenia dla Jubilata !!
Ziemianinie Szanowny - jako wierny "czytacz", pozwalam sobie na "zalinkowanie" Ciebie w moich blogowych zakładkach.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl