Blog > Komentarze do wpisu
Kurczaczek wspominkowy

Dzień taki piękny, w szumie spadających liści można wspominać tych, którzy odeszli. To nie czas, smutku, jeno zadumy, przecie Oni żyć będą tak długo jak trwać będzie pamięć o nich. W naszym stołowym wiszą zgodnie mój Ojciec, obok Teść.

 

Jeden uśmiechnięty, radosny po kolejnym naukowym sukcesie, drugi poważny, jakby przytłoczony ciężarem wiszących na piersi orderów, Generał było nie było. W moim sercu żyją, trwają, gdy przymknę oczy są jak na jawie, tam w mojej jaźni zapalam Im lampkę wiecznego ognia, rozmawiam z Nimi, radzę się gdy przytłaczają problemy codziennego dnia. Nie mogę się przełamać by iść alejkami nekropolii. Ciężki kamień, który przytłoczył ich truchła jest dla mnie zimną barierą grodzącą od wspomnień. Wszak jednego i drugiego prowadziłem od światła do krainy cienia. Trzymali mnie za rękę oddając ostatnie stopnie ciepła. Dlatego wiem, że są, są we mnie, będą zawsze żywi, gdy ja będę stygnął przekażę promyczek wspomnień moim dzieciom, dalej będziemy trwali...

Ponieważ we Dworze Pani Matka obok duchowej strawy trzeba było i dla posilenia ciała coś zebrać. Ofiarą był kurczak. Poszedł cały w obfitości jarzyn w garniec. By smaku wykwintnego nabrać dostał po pięć ziarenek angielskiego ziela, czarnego pieprzu i takoż jałowca, pod koniec gotowania zaś pół łyżeczki szafranu. Wszystko miało być ugotowane na ale dente. Jarzyny poszły do sałatki, kurczak zaś do brytfanny. Wysmarowany został miodem gryczanym z czosnkiem i takoż tym niedźwiedzim, podlany lekko rosołem odkryty w temperaturze 180 stopni w piekarniku dojrzał. Rosół z zsiekaną, zieloną pietruszką w kubeczku, sałatka ręką Pani Matki obrobiona i kuraczek wspominkowy talerz zapełniły,

 

ciało było zadowolone, energii pełne, w te świąteczne dni.

wtorek, 01 listopada 2011, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2011/11/01 12:18:23
Pieknie napisane,wzruszylam sie...A taki kurczak na otarcie lez,zachecajacy.Pozdrawiam
-
2011/11/01 13:01:08
Wzruszająco piszesz.
Kurczak jak i wszelkie dodatki pyszne.
Pozdrawiam. :)
-
2011/11/01 13:56:56
zbyt świeże wspomnienia
-
2011/11/01 17:38:32
Pięknie rzekłeś. Od serca, ujmująco. A potem - smacznie...
-
Gość: andrzejniczyperowicz@wp.pl, *.icpnet.pl
2011/11/01 19:30:53
Pięknie, serdecznie, ciepło napisałeś Waćpan. Wzruszyłem się wielce, bo Obu Wielkich Panów znałem osobiście. Pozdrowo dla Was wszystkich - Mamy, Emki i Ciebie. Pa! A.
-
Gość: Maciej Chodnikiewicz, *.futuroexito.pl
2011/11/02 08:48:50
Pięknie Pan pisze Czcigodny Ziemianinie,a sery robi kapitalne!
Dobry z Pana człowiek.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl