Blog > Komentarze do wpisu
Zimowo – wiosennie w niepewnych nastrojach
 

Rolnik sam sobie swój los wybrał. Ma warsztat pod gołym niebiem, to i narzekać mu nie sposób. Raz tak, raz siak a biednemu zawsze wiatr w oczy. Nie bez kozery tak piszę. Aura nas nie pieściła. Najsamprzód pozór dawała, że zimy to w ogóle w ten czas nie będzie. W styczniu krzewy pączki puszczały, w lasach grzyby można było zbierać, krety żubrowały jak te głupie. Aż tu nagle jak nie walnie, jak nie łupnie, rekordami zimna w oczy nam zaświeciło. To i teraz nie wiada jak rzepak przeżył, jak się mają zboża. Może jeszcze płakać przyjdzie nad zmarnowaną pracą. Ale masz coś chciał Grzegorzu Dyndało, to i nie rycz, zęby zaciśnij i do przodu patrz. Na te smutki zrobiłem sobie i rodzinie piersi kurzęce zmacerowane w pesto. Najpierw masa czyli świeże listki bazylii, garstka, do tego takoż pietruszki, potem cztery ząbki czosnku, szczypta soli i dwa grube plastry żółtego sera, może być Gouda, zmiksować w szklance przedniej oliwy i tym mięso natrzeć. Niech tak sobie odpoczywa przez godzin kilka.

 

Gdy nadejdzie czas posiłku pokroić piersi wzdłuż na dwa palce, dobrze obtoczyć w maceracie i wrzucić na głęboki olej, może być słonecznikowy, arachidowy lub ryżowy. Niech sobie z piętnaście minut poskwierczy i można wydawać z ziemniaczkami i sałatą z rukoli i innych listków sosem winegret skropionych.

 

Zaręczam Wam danie godne najlepszych stołów i pochłonięte w mig zostanie. Gdy jeszcze posiłek ukoronowany zostanie moim nowym wynalazkiem, czyli serem z włoskimi orzechami, kieliszkiem dobrego, czerwonego Sauvignon więcej nic nie potrzeba. Można lepiej patrzeć w przyszłość.

 

wtorek, 14 lutego 2012, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
Gość: olagadula, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/14 15:50:10
Oj spróbowałabym tego nowicjuszka z orzechami, oj tak! Ściskam całą ziemiańską gromadkę.
-
2012/02/14 21:46:53
a o mojej brukselce to ani słowa!
-
2012/02/16 08:20:21
Ser z orzechami to bardzo ciekawy wynalazek.
Dziś zapraszam do siebie na pączki.
Pozdrówka.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl