Blog > Komentarze do wpisu
kaczusia, lubusia dla fiancee klucznicy
 

No i stało się. Szczęście mnie opuściło, nie do końca, ale by kwalifikacje podnosić i to gdzie? w Ciechocinku, musi co deptak będzie szlifować ucząc się tych prawniczych kruczków. Tom i zemstę krwawą przygotował. Na pocieszenie została mi klucznica Elyżbietta, com ją z podkuchennej na salony wpuścił bo się do ręki nadała nieco już potrafi, poza tym, że po nocach garnki skrobi z tego co zostanie, żadnych większych wad nie ma i zaufaniem można ją obdarzyć. Co więcej, gdym ja pracowicie czas na Zielonym Bazarze spędzał ona z własnej, nie przymuszonej woli serowarnię wyszorowała. Chwała jej za to. Toteż gdy Moje Szczęście nogi i resztę w troki zawinęła by do wód pojechać, ta zapowiedziała przyjazd kolejnego fiancee, czyli kawalera do jej ręki, postanowiłem go surowej poddać ocenie. Ten zapowiedział się, że z rodzicielką we Dwór zjedzie, znaczy zamiary ma poważne. Jam zaś wyciągnął kaczusię Barbarę, natarłem rzeczoną solą morską, potem curry com z Egiptu przywiózł, czosnkiem niedźwiedzim, oliwą dałem skórkę błyszczącą, do środka zaś poszło jabłuszko winne. Najpierw odpoczęła sobie z godzinę tak spreparowana, potem do brytfanny, na dno olej ryżowy by początek dał. tak sobie pracowała z dobrą godzinę w temperaturze 150 stopni, potem do sosu poszła szklanka rieslinga z Austrii, na skórkę zaś miód lipowy. Temperaturę zwiększyłem do 180 stopni, w czasie między dwa razy kaczusię obracałem by równo dochodziła. Na piecu zaś wodę wchłaniała turecka kasza burgul w proporcji jeden do trzech, pyszna niezwykle. Obiad rozpoczął barszczyk słodki na rosole, potem poszła Barbara z wzmiankowaną kaszą i buraczkami, utartymi pracowitymi ręcami Pani Kasi, przyjaciółki domu, której tym razem nie stało. Przy stole konwersacja toczyła się ą i ę, znaczy na poziomie, bo rodzicielka fiancee miłą, z umysłem jak brzytwa, starszą panią się okazała. On zaś istny, na tle tych co do tej pory by ocenić przyprowadzała klucznica, wrażenie zrobił należyte. Może być i w późniejszym czasie zaproszenie do Dworu dostał. Zmyślny jest, pewnie się do czego zda.

poniedziałek, 19 marca 2012, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
Gość: andrzejniczyperowicz@wp.pl, *.icpnet.pl
2012/03/19 10:42:41
Zaiste, pyszne, co na talerzu i to, co napisane. Pozdro. A.
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/03/19 12:55:59
Zabiję Cie i kazdy Sad mnie uniewinni !! Ja po nocach wyżeram ? tylko utylizuje reszki co by sie nie zmarnowały!!
-
2012/03/19 13:16:58
Ma rację, nie oczerniaj
-
2012/03/19 14:27:17
przeca podałem barszcz nie czerninę, a prawda w oczy kole
-
Gość: , 37.30.93.*
2012/03/19 14:28:53
Ludzie kochani Ratujcie!! Kalumnie na mnie rzuca !!
-
2012/03/19 15:10:01
jakie kolumny, jakie kolumny? skądebym ja je na wsi wziął, chałupy mamy tu proste, tak jak życie
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/03/20 09:23:28
Oszczerstwa i potwarze!! Jam niewinna jak ta lelija!
-
2012/03/20 19:17:46
W Ciechocinku równo rok temu byłam w sanatorium. Bardzo sympatyczne miasto.
-
2012/03/21 19:08:32
To mięsko się wprost rozpływa na ekranie, mniam!
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl