Blog > Komentarze do wpisu
kapłony obiadową porą

Zjechała się we Dwór rodzina, rodzina co to na codzień nie bywa, bo i daleko mają na stałe rezydując za oceanem. Jednak już w zeszłym roku zwyczaju nabrali by stary kraj gromadnie nawiedzić.Ponieważ wielu ich a jeszcze wujostwo, czyli swoich wiekowych rodziców zabrali, bus cały zajęty do nas zjechał. No i ból głowy nastał, bo czym godnym by ich przyjąć, by sobie pobyt zapamiętali? W ten oto sposób życie straciły dwa kapłony, co to w wolierze siedziały. Poszły w garniec i rosół na nich powoluteńku wybulbutał. Ten zaś inaczej niż zwykły się warzy. Najsamprzód kuraki obmyte poszły do źródlanej wody, lekko posolonej z wrzuconym liściem laurowym, zielem angielskim i pieprzem oraz co ważne na każdego szczyptą szafranu. Gdy pierwsze oka tłuszczu pokazały się

 

do rosołu wrzucone warzywa - po trzy marchewki młode, takież same selery i pory i pęk naciowej pietruszki, do tego szczyty bazylii, liście lubczyku i kwiaty origano, gałązka rozmarynu. Tyle tego ale uważnie trzeba dawać by smak wiodący pozostał. Na małym ogniu wszystko niecałą godzinę pracuje. Mięso w żadnym wypadku rozpadać się nie może. Wtedy w całości kuraki wyjmujemy i kładziemy do brytfanny, rosół zaś dokładnie odcedzamy przez sita by klarowny się ostał. Drób nacieramy czosnkiem niedźwiedzim i lekkim curry, polewamy rosołem, tym z wierzchu, część tłuszczu zdejmując i wkładamy na godzinę do pieca na niewysoką temperaturę, tak 120 stopni. Wtedy wydawać na stół można a wszystkich tak zrobione danie zachwyci i jeno kosteczki się ostaną.

wtorek, 31 lipca 2012, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2012/08/01 09:17:22
A mnie rosołek ominął!
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/08/01 13:06:45
Nie tylko ciebie!
-
2012/08/01 20:20:24
Cholesterol....
-
2012/08/01 20:44:13
kurzęcinę mam przez doktorów zezwoloną!
-
2012/08/01 22:15:46
o kurczę.... a mi się tak chce rosołu..., no nic trzeba będzie sobie swojego rosołku uwarzyć:)
-
2012/08/02 06:31:54
Zrobiłeś mi apetyt na taki rosołek. W sobotę ugotuję.
-
2012/08/13 11:31:43
O Jezusie Nazareński, rosołek z KAPŁONA! Normalnie jak u Ćwierciakiewiczowej albo u Wańkowicza! I jeszcze te kogutki pieczone na drugie, wymiękam...
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl