Blog > Komentarze do wpisu
indyk i córcia magister
 

Jesień mamy piękną tego roku. Prawdziwa, polska, złota, nostalgią mijającego czasu struny trąca. We mnie zaś radość. jeden z moich "mercedesów" com je na własnym memłonie wychował magistrem został i to nie byle czego bo prawa. Średnia ocen 4,5, mimo ludzi nieżyczliwych, jako Premier gromko zawołam - yes, yes, yes! Dzisiaj z wnukiem zjechała do dziadków na wieś ku radości Mojego Szczęścia.

Ta też togoodziana szybko po bukiet poleciała. ja zaś stanąłem do garnców gdzie teraz moje miejsce najlepsze. Indycze filety na kotlety skrojone leżały w lodowni natarte miodem z czosnkiem, posypane curry, oliwą zalane. Dzień wcześniej Elyżbietta klucznica w lesie pobliskim grzybów nazbierała, obrała i zblanszowała, tom je na patelni dobrze poddusił na oleju z pestek winogron. Na nie poszedł przetarty kalafior jako sosu zagęszczacz. Indyk pory na oleju zamknął, lekko brązowej skórki dostając, wtedy przykryty został grzybami z kalafiorem. Rozciągnięty odrobiną białego wina, do którego dolane zostało pół szklanki syropu z hyćki na miodzie. tak się chwilę dłuższą dusiło, wtedy poszły trzy łyżki tajskiego sosu sojowego by słodycz złamać i sto gram jogurtu, na wierzch zaś czosnek niedźwiedzi. Parę minut by wszystkie smaki sobą przeszły i ta część gotowa. W tym samym czasie parowały się "kluchy na łachu" czyli pyzy drożdżowe, obok zaś obrany ze skóry ładny burak gotowany wcześniej, pokrojony w plastry doprawiony łyżką miodu i połówką wyduszonej cytryny, glazurował się.

Od kulinaria 2012

Tak więc kolorowo i smakowicie, dostatnio i z sezonem zgodnie uczciłem sukces mojej najstarszej latorośli a Igo

swoim rojberstwem czas nam umilał.

niedziela, 30 września 2012, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2012/09/30 21:10:51
Indyk był taki smakowity, że kot porwał kawałek zanim się obejrzeliśmy;)
-
2012/10/01 05:26:05
Gratulacje serdeczne dla Córci! Ależ to radość i duma!
A co do indyka to się kotu nic a nic nie dziwię. Zachodzę tylko w głowę, czy aby udało mu się posmakować tej pyszności zanim przyłapany został, hihi ;-))
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/10/01 07:51:18
Zaiste To ja nazbierałam maślaków Ręce urobiłam po łokcie przy obieraniu Serce me raduje się Dagusią i tym ,że grzybki smakował Jestem dumna z Twojej córeczki!
-
2012/10/01 15:01:16
Gratulacje dla Córki!!!:))
-
2012/10/01 15:30:21
Gratulacje dla córeczki.
U ciebie znów same pyszności i znowu głodna się zrobiłam.
Dobrego tygodnia.
-
2012/10/02 11:53:44
Duma ojcowska z dziadkowską połączona. Gratulacje!
-
2012/10/03 18:15:20
Jak zwykle tak to pięknie, kolorowo wygląda! Ale jeszcze ładniejszy widok to ta piękna, posagowa dziewczyna patrząca na urocze dziecko! Kiedyś i ja się doczekam, że będę karmić i wnuki...
-
2012/10/08 15:50:13
No tak wystarczy że otwieram pański blog i staje się głodna :) a do obiadu daleko ;) pysznie i swojsko.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl