Blog > Komentarze do wpisu
jesienna zupa cud

Dostałem ci ja kilo i pół kurzych łapek, były już obrane, bo sam bym tego nie dokonał. Wrzuciłem po opłukaniu do dużego gara i zacząłem na wolnym ogniu mojej westfalki powoli je pyrkać. Dodałem dwa liście laurowe, siedem dorodnych kul angielskiego ziela i takoż pieprzu kolorowego, na to takoż syczuańskiego, łyżkę soli i szło sobie wolniusieńko. Obok czyściłem warzywa w piórka je krojąc. Po godzinie wrzuciłem dosoliłem by smak był jak się należy. Znowu godzinkę pracowało. Łapki juże klejem jeno się trzymały. Przerzuciłem calość przez cedzak, potem przez drobne sito. By odpocząć po ciężkiej pracy siadłem by łapki cyckać, Ja tam brzydliwy nie jestem, a tak ugotowane pyszne są nad każdą miarę i zdrowe na kości niezwykle. Bulion zaś powstał taki, że po ostudzeniu dobrze nożem było go kroić. Moje Szczęście zaś uwarzyło z niego zupę w sam raz na jesienne, krótkie dnie.

Seler, kalarepę, paprykę i brukselkę, wrzuciła do wrzącej wody i do miękkości doprowadziła

i zblendowała. Całość wzbogaciła kurkumą, czosnkiem niedżwiedzim i bazylią z naszego ogródka. Jako mawiają Niemce eintopf wyszedł z tego zacny. Gdy gorący podany sycący niezwykle, łagodnością warzyw podniebienie pieszczący.

poniedziałek, 26 listopada 2012, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2012/11/26 23:19:07
Zupka z takich składników musiała być pyszna, ja tylko wierna (na razie) swoim smakom ominęłabym częstując się zupką kuleczki kapustek. Dopiero przymierzam się do odnalezienia jej siedmiu smaków... ;-))
-
2012/11/26 23:27:50
Feli, miksuj, kapustę przecież lubisz, co nie?
-
2012/11/26 23:40:56
i to jest to! zamknąć oczy i jeść odczuwając smaki nie dopytując się o skład, skupiając się na wrażeniach
-
2012/11/27 07:16:22
Zupa pyszności, ale bez brukselki, bo nie lubię.
-
2012/11/27 08:59:57
a to białe na środku to kleks jogurtu, nie śmietany bo ta mi zakazana z powodu czego mocno płacżę
-
Gość: Dorota, 150.254.98.*
2012/11/27 13:59:23
Dobrze, że oszczędziłeś widoku cyckanych łapek ;-)
-
2012/11/27 16:56:50
Kochani, lubię kapustę, ale wszak brukselka ma sie nijak smakowo do białej. Jest w taki dziwny sposób słodkawa i ma specyficzny aromacik, taki... wyrazisty. Ja wybrzydzam trochę tylko na własny użytek, nie chcąc nikogo zniechęcać do warzywka. Może dlatego, że kiedyś w zaraniu moich dziejów zmuszano mnie do jej częstego jedzenia.
Ale widzę, że nie jestem odosobniona w moich odczuciach. Za to pasjami lubię wszystkie inne jarzynki.
Właśnie wyczytałam, że ponoć szczypta cynamonu dodana do gotującej sie brukselki niweluje jej charakterystyczny smak i zapach. Zapewne spróbuję. ;-))
-
2012/11/27 17:00:39
albo ją sobie ukiś w towarzystwie innych warzyw i polubisz
-
2012/11/27 17:52:16
Sama bym obcyckała takie łapki (chociaż Babcia Bronia mówiła, że można też je zakopać wrednemu sąsiadowi pod przyzbom, żeby mu się chroboki zakociły).
-
2012/11/27 19:50:06
a dyć a ino,zakopać!
-
2012/11/27 20:05:40
Chroboki zakociły :-D boskie....
-
2012/11/27 20:55:56
też tak uważam
-
2012/11/28 12:27:38
chroboki zakociły, Mamarzynia kupuję ;D
-
2012/12/07 10:39:20
Czym sie zaaferowałeś, że w drudniu jeszcze pychotek nie było ?
-
2012/12/07 21:36:28
robota jest robota, roboty mamy dość! w ramach kiermaszy przedświątecznych zasuwam jako ta mrówka co na świerszcza musi robić
-
2012/12/09 16:45:56
Najbardziej uwielbiam słodycze, a zaraz po słdyczach zupy:)

Zapraszam do mnie!!

Musze wypróbować, a w tym czasie zapraszam do mnie:)

moojekoolry.blox.pl/2012/12/Swiateczne-ciastka-cynamonowe.html
-
Gość: maja-olsztynianka, *.olsztyn.vectranet.pl
2013/02/04 08:37:57
hehehe-mamarynia- porywam sposób twojej babci na wrednego sąsiada, hehehe)))Ja pamietam, ze u nas w domu robilo sie galart z kurczaka na kurzych łapkach!Wychodził pyszny! Uważało się, że kurze łapki regenarerują stawy, kości.Niestety jeść ich nie potrafiłam.Podwórkowe koty miały wyzerkę))Ale znam takich, co je uwielbiają obryzać))
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl