Blog > Komentarze do wpisu
teraz wykwintnie- tartaletki

Przyjechali do nas goście, kto zacz, niespodzianka, dowiecie się na początku lutego, teraz tajemnicy jeszcze nie odkryję. Moje Szczęście postanowiło się popisać i sama z siebie danie wymyślić, a ponieważ zdolna jest trudności nie miała wiele. Poszła w wykwintność i stworzyła tarteletki. Na ciasto wzięła dwie szklanki mąki, niecałą kostkę masła porządnego, do tego 3 żółtka, sól, pieprz cayeński, kurkumę i czosnek niedźwiedzi. Szybko to wyrobiła dla uzyskania zwartego ciasta. Gdy takie było w folię zawinęła i włożyła na godzinę do lodówki. Potem rozwałkowała je ale stosunkowo grubo i wyłożyła nim formy tartaletek wygniatając porządnie kształt i odcinając nadmiar. Piekła je przez 20 minut w temperaturze 180 stopni.

W tym czasie szykowała nadzienie - pół kilo zmielonej, wieprzowej szynki, cebulę, mój ser trzymiesięczny, Herbowy, skrojony w małą kostkę, curry, kurkumę, szczyptę imbiru i czosnek prażony. Cebulę dobrze zsiekaną najpierw zeszkliła, dodała przyprawy, potem mięso, wszystko zezłociła. Po wystudzeniu włożyła ser i wymieszała.

Dno ciasta wysmarowała rozbełtanym jajem by nie puszczało dalej soku, na to wkładała nadzienie

i zapiekła przez pół godziny w 180 stopniach. Na pięć minut przed końcem wysmarowała wierzch tartaletek jajem i podniosła temperaturę do 220 stopni. Podawała gdy po chwili odpoczynku ciepłe były. Gdy do tego jeszcze dodać łyżkę moich pomidorowych powideł pyszność wyszła nad pysznościami. Mogło służyć gdy z większej formy jako danie obiadowe, gdy z mniejszych jako przekąska. Zdolna jest bestyja niezwykle, co i powód do dumy mi daje. Moja szkoła!

czwartek, 24 stycznia 2013, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2013/01/24 21:16:56
Jego szkoła ! Bezczelny!
-
2013/01/24 21:51:13
jak będzie taka pyskata to odbiorę prawo do tytułowania się moją uczennicą!
-
2013/01/24 22:44:33
Wyglądaja wyśmienicie.
-
2013/01/24 22:53:25
bo i były wyśmienite!
-
2013/01/25 06:46:36
Eleganckie i z pewnością pyszne !:)
-
2013/01/25 23:46:18
wyglądają kusząco i pysznie. I ten ser hmm... uwielbiam wszelkiego rodzaju takie przysmaki.
-
2013/01/28 20:04:48
Wyobrażam sobie, jaki mają smak. I jak ciasto rozpada się w ustach. Widać, że Emcia była pilną uczennicą ;-)
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl