Blog > Komentarze do wpisu
Królik smakowitości wielkiej

Zobowiązałem się, że w zamian za karpa pyszności niezwykłej królikiem się zrewanżuję, a ponieważ słowa zwykłem dotrzymywać com zrobił opisuję. Chowany ci on był w sąsiedniej wiosce, do nas zaś już w formie obranej przybył jako humorarium za prawną przysługę. Wyciągnąłem go z lodowni gdzie kruszał, dobrze nabłyszczyłem olejem od Leszka Rutkowskiego czyli z Góry Św. Wawrzyńca, obklepałem nieco solą adriatycką i curry, wszystko delikatnie by smaku nie przyćmić. Tak sobie poleżał. Potem poszedł do brytfanny w towarzystwie skrojonej w piórka czerwonej cebuli i szalotki, było tego z pięć  sztuk, do tego w paski skrojona czerwona papryka, dobrze mięsista. Podlany został młodym, pół słodkim, różowym winem, podchodzącym pod furmint. Tak sobie przewracany i regularnie skrapiany winem siedział w temperaturze 170 stopni przez dobrą godzinę. Wtedy do towarzystwa dostał tak, że cały był obłożony topinambur, czyli słonecznik bulwiasty, bez obierania w skórce. Dochodził przez kolejną godzinę, aż warzywo całkiem było mięciuchne, u onego zaś mięsko od kości bez protestu odchodziło. Wydałem go na stół a dał taki aromat, że ślina biesiadnikom w gardzielach bulgotała. Do tego poszły buraczki od niezrównanego Rafała Dendka spod Okonka, z którymi nic robić nie trzeba było jeno podać i zielenina z roszponki polana winegretem. Uważam żem się z zadania wywiązał i rewanż był na równie wysokim poziomie jak danie co go wywołało.

poniedziałek, 25 lutego 2013, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2013/02/26 05:21:23
Zacne danie, pięknie przyrządzone. Pycha
-
2013/02/26 05:53:57
Rewanż był bardzo dobry.
Królicze mięso bardzo lubię. jadłam wiele razy, kiedy bywałam u przyjaciółki w Teresinie. W Warszawie nawet nie wiem, gdzie takie mięsko się kupuje.
-
2013/02/26 08:22:34
No i już nie pokica sobie po klatce, bo uraczył podniebienie smakoszy:-)
-
Gość: bebe, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/26 09:22:45
...a taki był piękny..amerykanski...wszystko zjedzą i przetrawią, a nie lepiej byłoby tabletkę łyknąć zamiast tak się męczyć przy kuchni. Powinny być takie tabletki, łyk - królik w potrawce, łyk - indyk pieczony...bez pichcenia. Smacznego !
-
2013/02/26 18:17:40
Czasami robię królika, ale u mnie zawsze jest tak, jak dzieci lubią najbardziej: w potrawce z pieczarkami. Topinambura nie jadłam nigdy.
-
Gość: andrzejniczyperowicz@wp.pl, *.dynamic.gprs.plus.pl
2013/02/26 19:50:36
A gdyby to był zając? Królik - jest jak kura. A zając jest jak bażant. Taki bażant, jak wyjdzie z kurnika, to widać, że bażant. A kura? Wyjdzie taka bylejaka i chociaż sucho, to jak zmokła wygląda. A bażant? Bażant, to co innego...
-
2013/02/26 21:49:22
aaa, bażant, tak, bażant tak! ale po oskubaniu jak kura
-
Gość: andrzejniczyperowicz@wp.pl, *.dynamic.gprs.plus.pl
2013/02/27 17:34:46
bo bażant jest skubaniec...
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl