Blog > Komentarze do wpisu
karp pod pierzynką a bób na dodatek

Moje Szczęście błysnęło talentem kulinarnym niezwykle. Gdym ja stał na Bernardyńskim Rynku niedogodności pogodowe cierpliwie znosząc Ona obrabiała karpia. Surowiec miała zacny, bo wyrośnięty w jeziorze a nie jakowymś bagnistym stawie. Najpierw obłożyła go czerwoną cebulą sokiem z cytryny skropiwszy, potem dzwonka z każdej strony obsmażyła, piórka zaś zdjęte zeszkliła na innej patelni potem rybę nimi przykrywając. W kolejnym naczyniu w mojej pomidorówce z jesiennego przecieru na kapłonowym rosole rozpuściła mieszankę moich serów. Był tam ten z macierzanką, czarnuszką, kawałek Krzywonosa, świeżaka trochę. Sos był solidny, zawiesisty z mocnym wyrazem. Wtedy rybę obłożyła płatkami migdała na przemian z czosnkiem, posypała kurkumą, soli dala nie za wiele, miszkulencją zalała i włożyła na 20 minut do rozgrzanego na 170 stopni piekarnika.

Ludkowie rostomili poezja kulinarna była to niezwykła. Świętej Pamięci Wisława za nią by kawałek swojego Nobla oddała. Jam jeno pokornie schylił głowę hołd składając zajadając się pyszną sałatką z bobu, którą do dania dodała. Był on na miękko ugotowany, wystudzony, zalany sosem vinegret z dodatkiem kiełków brokuła i niedźwiedziego czosnku.

 

 

Obiecałem się następnego dnia królikiem delicatess odwdzięczyć. Ale to już inna opowieść.

niedziela, 24 lutego 2013, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
2013/02/24 20:24:28
nieskromnie powiem - był pyszny :)
-
2013/02/24 20:24:39
smakowitości jak zwykle !
-
2013/02/24 20:40:12
Karp karpiem, ale bobu to bym sobie posmakował. Takiego rarytasu dawno nie kosztowałem.
-
Gość: Bebe, *.dynamic.chello.pl
2013/02/24 22:22:13
Polecam dietetyczniesiostro.blogspod tam są dopiero super przepisy. I nie trzeba się leczyc z wrzodów.
-
2013/02/24 22:30:54
a tutaj niby kto się z wrzodów leczy?
-
2013/02/24 22:45:02
Wyobrażam sobie jak było wyborne
-
2013/02/24 23:31:26
Wrzody???? To chyba jakiś żart. Bynajmniej ja tu nie widzę nic co by miało powodować jakieś problemy gastryczne ;)Przecież takich rarytasów nie jada się codziennie. A karpik musiał być pyszny, wygląda apetycznie.
-
2013/02/25 08:25:24
Brawo dla Twojego Szczęścia.
Jakie to szczęście, że masz takie Szczęście !
-
2013/02/25 10:26:45
a i ja o tym wiem!
-
Gość: Beatae, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/02/25 12:38:20
A ja czekam na opowieść o króliku - siedzi mi w zamrażarce i szukam inspiracji
-
Gość: bebe, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/25 16:38:29
Oj tam, wszystko zawsze pięknie USMAŻONE, smalczyk, rosołek, wszystko w tłuszczu. Nie mówię, że nie dobre,ale...kaloryczne jak diabli i o wrzodziki nie trudno. Nie życzę tego , ale w pewnym wieku trzeba szanować żołądek, pomimo, że wszystko pierwszego sortu itd itp. Pozdrawiam.
-
Gość: bebe, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/25 16:42:12
Odpowiadam Beatce "o króliku". Jak siedzi i nie ucieka to znaczy, że dobrze mu w tej lodówce. Uważąć tylko trzeba, żeby prądu nie wyłączyli, bo wtedy nie tylko królik ucieknie, ale cała zamieszkała w zamrażarce fauna. :)))))
-
2013/02/25 18:48:09
Jaki smalczyk? Jakie tłuszcze? Używamy oliwy i oleje najlepszej jakości, krótka obróbka termiczna, bogactwo przypraw i to ma być niedobre i niezdrowe?
-
2013/02/25 22:15:54
Pani Bebe chyba nie czyta tego bloga. Od dłuższego czasu dietetycznie na nim jest, z różnych przyczyn, ale jest. Nie to, że nie lubimy smalczyku, ale jak słusznie Pani zauważyła nie zawsze służy. Jednak krytyka powinna być konstruktywna. Jeżeli sos robiony jest na zupie pomidorowej z bazą bulionową, to coś się chyba pomyliło. W wrzody to się robią z trochę innych przyczyn
-
Gość: bebe, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/26 09:16:42
...te wrzody to z " nerw" panie, z "nerw" się robią...a nie z takiego jedzonka :)
-
2013/02/26 09:20:20
ale my jesteśmy nadzwyczaj spokojni ludzie!
-
Gość: bebe, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/26 10:43:19
...i tego się trzymajmy...inaczej te potrawy nie byłyby takie dopieszczone :)
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl