Blog > Komentarze do wpisu
dary lasu i ogrodu

Zaczyna się we Dworze piękny okres. Na stół wędrować poczynają dary lasu i ogrodu.

Klucznica Elyżbietta, ćwierkając radośnie, wywlekła na rowerową wycieczkę do lasu, przyjaciela domu Wojtka, kiedyś najznamienitszego sportowego dziennikarza miasta Poznania, teraz stypendystę ZUS-u. Energia mu została więc mimo cienkich opon i hałd piachu nie dał się dzielnie pedałując. Tamże, znaczy w lesie naszli maślaki i kozaki, do dom je zwożąc.

Moje Szczęście w przeddzień gotowania zmacerowała polędwiczkę świni serwatkowej, pogłębiając jej kruchość. Natarta ziołami z ogrodu w oliwie swojej kolei czekała. Na dno grubego garnka poszła z ogrodu przyniesiona, w plastry skrojona młoda cukinia, na to mięso, dalej grzyby (co to je Elyżbietta i Wojtek zebrali), do tego płatki czosnku.

A by sos stworzyć nasza adżyka pikantna. To wszystko dusiło się powoli. Na sam koniec garściami wielkimi, by aromat w nozdrza bił, zasypane zostało świeżo zrywanym koprem zielonym. Obok zaś piękna, bez śladu łyka jakiegokolwiek fasolka, w naszych stronach szabelkiem zwana, do tego bób młodziutki. Gdy duszenina doszła do siebie, a było to na niskiej temperaturze, 100 stopni nie przekraczającej, więc długo, wraz z jarzynami potrawa została na stół wydana. Żal mój był wielki, myślałem, że mi co na rozpoczęcie tygodnia zostawią, głodna Litwa jednak wyżarła wszystko. Elyżbietta z tego znana, że nawet mycia szczędząc talerz wyczyściła.Jeno bobu i fasolki na pociechę trochę stało, tom je podwieczorkiem wyjadł.

niedziela, 14 lipca 2013, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • przyjęcie na dziesięć fajerek

    Zjechało we Dwór ciekawe towarzystwo. Para niezwykle dobrana, może dlatego, że pełna przeciwieństw. Maciej - spokojny, wyluzowany, bardzo poukładany, Iga- rozed

Komentarze
Gość: , *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/07/14 21:09:10
Chi chi !! dobrutkie było !!
-
2013/07/14 21:10:09
Ela czemu się ukrywasz pod gościem?
-
2013/07/15 05:40:33
Pyszności. Jak zwykle zresztą.
-
2013/07/16 11:03:28
Ooo, ja się też załapałam jakiś czas temu na powolne duszenie. A teraz mam domowego świniaka od ciotki, który sobie szczęśliwy rósł w chlewiku. I będę dusić szynkę!
-
2013/07/19 09:53:50
Fajne jest to wasze jedzonko, Tykopo zazdrościś. Ja na swoją jddą ssubkeętego nie przygotuję.
-
2013/07/24 12:22:50
Coś mi klawiatura szwankuje, bo bzdety mi się wypisują.
Bób jadłam wczoraj/ Dziś sa czereśnie.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl