Blog > Komentarze do wpisu
świnia pieczona w dole

Nadeszła połowa września, czas Dnia Korbola w naszej wsi. Postanowiłem imprezę ubogacić.Jeden koło stukilowy kaban dostał w łeb i wyprawiony pięknie. Potem Moje Szczęście zręcznie skórę ponacinało w rąbek. W szczeliny wtarło sól morską rozrobioną z czosnkiem i oliwą, potem dołożyłem słodką paprykę i suszone pomidory z bazylią.Zrobiła się czerwona. Jako nadzienie posłużyły świąteczne korboliki, małe, zielone i pomarańczowe, do tego doszły całe jabłka, gruszki i polowe pomidory Lima. Zaszyłem go zręcznie, zawinąłem w płótno. W noc poprzedzającą nasi strażacy wykopawszy dół, dno polnym kamieniem wyłożywszy palili ogień. Rano w dzień imprezy rozgarnęliśmy żar, lekko posypawszy go piaskiem złożyliśmy kabana, zasypaliśmy. Na wierzchu znowu zapłonął ogień i palił się przez dziewięć godzin.

Wyciągnęliśmy go, w krojeniu pomógł zacny Piotruś Michalski, szef jednej z najlepszych poznańskich restauracji czyli Togi. Rozdzielaliśmy dodając do mięsa świątecznego korbola.

Danie było tak pyszne, że całość znikła w mig, a dokładkowiczów nie brakło. Najlepsze zaś było to, że zanim żeśmy jej nie wyciągnęli niedowiarków nie brakło. A że surowa będzie, a że smak niewiadomy, tymczasem pochłaniali pieczonkę wszyscy uszami trzęsąc.

niedziela, 15 września 2013, mag-43

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Andrzej N., *.dynamic.gprs.plus.pl
2013/09/15 23:41:56
Świetna świnina.Małe pieczone w brzuchu kabana korbolki, jabłuszka i pomidory doskonale konweniowały z kruchym mięsiwem. Gratulo Marku!!!
-
2013/09/16 06:31:16
Mniam, mniam, mniam. . Palce lizać.
-
Gość: osp, 88.220.190.*
2013/09/16 22:40:51
pracy przy tym bylo, ale bylo naprawde warto
-
2013/09/23 16:27:40
Jacież, jak na Borneo!
-
2013/09/28 07:17:41
Kiedyś jadłam prosiaczka pieczonego nad ogniskiem. Miałam wtedy z 7 - 8 lat, więc wspomnienia smakowe się zatarły.
Dobrego weekendu.
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl