Blog > Komentarze do wpisu
dziczy udziec upieczony

Przyjaciel Dworu Rafał przywiózł nam udziec młodego dzika bo doszedł do nie wiem czy słusznego wniosku, że ja sam lepiej od jego ślubnej go przyrządzę. Takowa prowokacja nie mogła zostać bez odzewu. Na obiad zaproszenia zostały wydane. Tym czasem dzik został naszpikowany czosneczkiem, polskim Harnasiem, natarty bazylią, słodką papryką, suszonymi pomidorami, solą morską z Chorwacji, dołożyłem nieco trawy cytrynowej a całość podlałem olejem od Lecha Rutkowskiego, czyli tłoczonym na zimno, rzepakowym o aromacie orzechów. Tak sobie dwie godzinki w chłodzie dziczek poleżał. Przed włożeniem do pieca został grubo posmarowany musztardą sarepską i poszedł garować na 170 stopni. Tak pracował przez dwie godziny, nieco soku własnego puścił, wtedy zacząlem podlewać go winem przewracając przy tem. łącznie pieczenie tanie nie jest bo trwało 6 godzin z okładem ale mięso było kruchutkie tak, że samo od kości odeszło i czyste na stół podać mogłem. Sos został śmietaną zaciągnięty, przez co aksamitu dostał.

Towarzystwo raczone zostało sałatkami różnistymi, od ogóreczka słodko kwaśnego w śmietanie, poprzez sałatę z cykorii z kąskami mandarynkowymi,

kapustkę kiszoną od Rafała, imiennika darczyńcy,  Dędka. Tak więc bogato było. Do tego zaś chlebuś pełnoziarnisty, foremkowy w siemieniem lnianym i ziarnami słonecznika co znamienicie sos wpijał. Żona Rafusia bez nacisków przyznała, że decyzja o przywiezieniu udźca we Dwór słuszna była i pretensji żadnych nie głosiła co opróżnieniem talerza do cna potwierdziła. Pozostali goście takoż wszystko do ostatniej resztki wypróżnili.

środa, 04 grudnia 2013, mag-43
Tagi: dwór udziec dzik

Polecane wpisy

Komentarze
2013/12/05 04:44:09
6 godzin pieczenia chyba bym nie wytrzymała. Podziwiam wytrwałość.
-
2013/12/05 20:57:23
dziczyzna jest super! polecam.
-
2013/12/05 21:26:26
I pomyśleć, że mam myśliwego w domu, a nigdy żadnego dzika DO DOMU NIE PRZYNIÓSŁ!
-
2013/12/12 18:28:55
Wow, danie robi wrażenie ...
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl