Blog > Komentarze do wpisu
pieróg a la ja

Dawno z Moim Szczęściem w naszym domu do stołu  nie siadaliśmy. Jak to śpiewał jeden bard - Robota jest robota, roboty mamy dość. Tak to i myślałem, myślałem i wymyśliłem. Z samego rana wziąłem 30 deko mąki pszennej, chlebowej i tyleż samo żytniej. W kubeczku rozrobiłem w ciepłej wodzie wraz z łyżeczką cukru 10 deko drożdży, w mąkę wbiłem jedno całe jajo, wlałem łyżkę oliwy z oliwek, podsypałem łyżeczkę soli morskiej i tyleż kurkumy.Ciasto dobrze wyrobiłem masując je by gluten uwolnić, potem odłożyłem do miski przykrywając ściereczką by objętość podwoiło. W wolnej chwili wyrobiłem pół kilo dobrego mielonego doprawiając solą i świeżo zmielonym pieprzem. Poszedłem do ogródka by narwać świeżych ziół - origano, rozmarynu, estragonu, bazylii i zerwać dojrzałych pomidorów w szklarence, na grządce zaś liści fioletowej kapusty i młodą cukinię. Ciasto wyrosło, trzeba więc było je znowu ugnieść i dobrze wymasować, potem zaś rozwałkować. Na blasze rozłożyłem plaster duży, podłożywszy papier do pieczenia. Na nim plasterki cukinii, posolone, potem pomidor i zsiekanymi ziołami, kołderką wszystko przykryte rozklepanym mięsem i by wilgoci nie gubiło całym liściem kapusty.

Wtedy ciasto zamknąłem w duży pieróg, który wysmarowałem dokładnie rozbitym jajem wzbogaconym oliwą, nie dużo jedna łyżka. Blacha powędrowała do piekarnika rozgrzanego na 200 stopni. Tam wszystko się piekło pół godziny, z wierzchu brązowe, jak brazylijska karioka z Copa Cabany, w środku wilgotne jak.... ech skojarzenia się pod pióro cisną, ale nie będę rozwijał bo nigdy nie wiadomo czy młodź czytać tego nie będzie.

Dla ubogacenia poszedł sosik z adżyki z moim przecierem, a Szczęście Moje dało naszą sałatę z jagodami goi, nasionami słonecznika, ugniecionym czosneczkiem, oliwą i octem balsamicznym.

Wszystko to zniknęło w mig z talerzy i przy stole nastała syta błogość.

piątek, 25 lipca 2014, mag-43

Polecane wpisy

  • Polska nam przyjazna

    Jestem rolnikiem, ciężko pracuję wyrywając krwawicą coś dla siebie i rodziny. Wydawało mi się, że w ciągu tych dwudziestu paru lat zaczynamy żyć w normalnym kra

  • cacana zapiekaneczka

    Kupiliśmy z Moim Szczęściem nowe naczynie ze szkła hartowanego. To i trzeba było je niezwłocznie wypróbować. Moja nieoceniona pomocnica ugotowała kaszę pełnozi

  • trochę mnie zatkało...

    No i tak to bywa czasami, że człeka przytknie tak, że ni dechu złapać nie może. Tak to i ze mną było. We Dworze praca rwała się jako ten ogień w rękach. Sianoko

Komentarze
2014/07/26 07:18:51
Musiało być wyborne. Myślę, że dobrze wyobrażam sobie smak :-)
-
2014/07/26 09:37:28
Lubię pierogi Wszelkiego rodzaju.
-
2014/08/01 19:16:06
Już sobie wyobrażam ten aromat, gdy rozkroiliście tego pieroga! Tyle smaczków w chrupiącym cieście, aż ślinka leci... A patent z liściem kapuścianym już sobie zakonotowałam - wierch ciasta nie namaka od nadzienia i się ślicznie na chrupko wypieka!
P.S. I widok męskich rąk wyrabiających ciasto - bezcenny!
-
2014/08/02 06:19:27
no i się zrobiło i się zjadło. trzeba tylko pamiętać by był to młody liść kapusty i tak z wyciętą łodygą
-
2014/08/05 11:09:14
przepis godzien wypróbowania :)
Gościu siądź i odpocznij sobie...
Durszlak.pl